O mnie

    Jak przez mgłę pamiętam czasy, gdy moi dziadkowie „trzymali pszczoły”.
Miałem wtedy zaledwie kilka lat i z niecierpliwością czekałem, aż dziadek z dymiącym podkurzaczem pójdzie do uli.
Największą radością było, gdy wracał z ramką pełną złocistego, pachnącego miodu.
Minęło wiele lat, dziadkowych uli już nie ma, ale fascynacja pszczołami wróciła ze zwielokrotnioną siłą.
Można powiedzieć, że to pszczelarstwo wybrało mnie, a nie ja je.

    Dziś prowadzę Pasiekę Ulikowo, czerpiąc z dawnych wspomnień i rodzinnej tradycji.
Praca przy ulach uczy pokory, cierpliwości i uważności na przyrodę.
Każdy dzień w pasiece wygląda inaczej i zależy od pogody, pory roku i potrzeb pszczół.
Wiem, że pszczoły nie mają dziś tak łatwego życia jak za czasów mojego dziadka.
Cywilizacja sprawiła, że musimy im pomagać bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Dlatego sadzę rośliny miododajne i dbam o różnorodne pożytki w okolicy pasieki.
Prowadzę pasiekę w sposób naturalny, bez pośpiechu i nadmiernej ingerencji.
Wierzę, że kupując miód bezpośrednio od pszczelarza, wspieramy nie tylko lokalne gospodarstwa, ale i same pszczoły.
Każdy słoik miodu z Pasieki Ulikowo to dla mnie mały kawałek tej historii.
To smak dzieciństwa, pracy rąk i życia w zgodzie z naturą.

Komentarze